„ PROJEKT JAJO”
W dniu 27.09.2007 roku w klasie VB uczniowie bawili się w „Projekt jajo”. Zabawa polegała na wymyśleniu różnorodnych sposobów „opakowania jajka kurzego”, aby podrzucone z ławki pod sufit klasy nie zbiło się. Pomysłowość dzieci, przeszła moje oczekiwania.
Wychowawca klasy Anna Kogut

Relacje uczniów i „radosna twórczość” po projekcie:
Marcin wpadł na ten pomysł gdy zjadałem
moje śniadanie - rogala "7days".
Pierwszy plan polegał na tym, aby napompować opakowanie i
wrzucić tam
jajko. Marcin nie umiał napompować opakowania - musiałem zrobić
to ja.
Niedobrze mi się robiło gdy musiałem wziąć do ust to, co Opel
przed
chwilą opluł. Projekt się nie udał - nie dało się związać
worka. Na
drugi pomysł wpadłem ja, gdy Marcin śpiewał : "7days tralalala,
nagroda
za rogala" - pomysł polegał na tym aby zamiast powietrza użyć
chusteczek. Wrzuciliśmy jajo. Było ono kruche i było widać na
nim białe
plamy, zapewne w środku było żółte. Związaliśmy opakowanie. Gdy
przyszła
pora testu "Serce mi pękało gdy spadało moje jajo", "Gdy jajo
się
rozbiło pękło mi serce". Moje przepowiednie sprawdziły się :
Żółtko było
żółte, a białko przeźroczyste !! Skorupka pękła !! Była biała !!
7days
się popsuł !! eeeeeeee... KONIEC !!
Marcin Chojnacki

ODA DO JAJKA
MOJE JAJO, BIEDNE JAJAO
AŻ MNIE W GŁOWIE ZABOLAŁO,
GDY NIM RZUCIĆ JUŻ MUSIAŁEM.
CHOCIAŻ DOBRZE JE UBRAŁEM,
WATĄ JE OPATULIŁEM
NO A PRZY TYM POLUBIŁEM.
GDY SIĘ O PODŁOGĘ STŁUKŁO
TO W MYM SERCU AŻ COŚ PUKŁO
BIAŁKO Z ZÓŁTKIEM WYPŁYNĘŁO
I TAK JAJKO JUŻ ZNIKNEŁO.
NO BO PANI OD PRZYRODY
CHCE NA LEKCJI MIEĆ PRZYGODY
A MY PANI SIĘ SŁUCHAMY
I JAJKAMI TEŻ RZUCAMY ;-)
Dawid Krzyżański
W naszej klasie gwar od rana ,bo projektów cała chmara.
Magda na stoliku stoi, Białas już się tam gramoli.
Wszyscy patrzą na Krzyżaka, co tam robi rozrabiaka?
Opel jajkiem dostał w głowę.
Kulfon siedzi na podłodze jajecznica taka wielka,
co tu zrobić , ach tragedia !
Tak to dzisiaj wyglądało, więc kończymy
gwarę całą.
M.Chruślicka,K. Pryk, K. Tchórzewska , R.Zawisza,
N. Piasecka.


